Z wielką radością przeczytałem na Facebooku wpis prezesa naszego  Stowarzyszenia Sportowo-Turystycznego Leśne Rajzy Jacka Lubosa:

No i pociśli  🙂  Od Jakuba do Jakuba w doskonałych humorach.

Po tygodniach ogłaszania i załatwiania w końcu nadszedł 6 sierpnia. Kwadrans przed godziną ósmą pod kościołem w Lubszy zaczęli się gromadzić uczestnicy wymyślonej przez Rajnolda Franke I rowerowej wycieczko- pielgrzymki jasnogórską odnogą polskiej Camino de Compostella „Od Jakuba do Jakuba” na trasie Lubsza- Sączów. Z różnych powodów (w tym pewnie trochę i pogodowych) z 58 osób zrobiło się około 50 (do Sączowa dojechało 48). Punktualnie o godzinie 8.00 w lubszeckim kościele pw. św. Jakuba pożegnał nas i pobłogosławił na drogę ks. proboszcz Lucjan Kolorz. Pogoda, jakże odmienna od upałów i duchoty piątkowego poranka i przedpołudnia, początkowo sprzyjała nam w 110%. Peleton przejechał w sąsiedztwie rezerwatu „Góra Grojec” i punktualnie na godzinę 9.00 był już pod kaplicą w Dyrdach. A z racji faktu, że nasza wyprawa była nie byle jakim wyjazdem, mieliśmy zaszczyt spotkania z następnym proboszczem. Dzięki zapobiegliwości członka naszego Stowarzyszenia Ireneusza Musialika mszę św. w intencji naszej organizacji, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich z Radzionkowa oraz KTR z Orzecha (którego kilku członków, na czele z szefem tamtejszych rowerzystów, a zarazem najlepszym sołtysem Gminy Świerklaniec- Michałem Nolewajką , również uczestniczyło w nabożeństwie) poprowadził ksiądz proboszcz Damian Wojtyczka z Radzionkowa. Niewielka kaplica w Dyrdach zapełniła się prawie do ostatniego miejsca. W tym miejscu wypada mi podziękować następnemu proboszczowi- ks. Antoniemu Swadźbie z Miotka, za udostępnienie tego obiektu rowerowym pielgrzymom w tym właśnie dniu. Dzięki za przychylność dla naszej inicjatywy także dla księdza Krzysztofa Goca. Mam nadzieję, że słowa „następnym razem z Wami pojadę”, w miarę posiadania wolnego czasu, spełnią się przy którejś naszej wyprawie. Pokrzepieni następnym błogosławieństwem ruszyliśmy przez Mokrus do Zielonej, gdzie zarządziłem krótki postój aby poopowiadać nieco o idei naszej wycieczko- pielgrzymki, słynącej cudami bazylice w Santiago de Compostella, a korzystając z okazji także co- nieco o samej Zielonej oraz Kaletach jako centrum dawnego kuźnictwa. Po kilku kilometrach stanęliśmy też na chwilę przy „Grofskich Dębach” aby wczuć się w atmosferę kilkudziesięciu imprez urodzinowych Guida Henckel von Donnersmarck, by ruszyć na dłuższy postój w okolicach zalanej kopalni rud żelaza w Bibieli. Uczestnicy, którzy dotąd tam nie byli (a było ich całkiem sporo) mieli okazję przejechać się oznaczoną trasą wokół pozostałości po dawnych wyrobiskach. Tam zaczął się kilkudziesięciominutowy czas zmagań z drobnym deszczem. Potem był jeszcze taras widokowy przy Porcie Lotniczym Katowice- Pyrzowice. Oglądaliśmy startujące samoloty, a w tym samym czasie kolega Irek namierzał i dopasowywał dętki w związku z awarią, jaka spotkała go na trasie przed lotniskiem. Do samego Sączowa dojeżdżaliśmy już w dobrej pogodzie, a potem zza chmur wyjrzało piękne słońce. W sączowskiej świątyni powitał nas kolejny, ostatni już w tym dniu ksiądz proboszcz Marek Sendal. Dowiedzieliśmy się nieco o samej miejscowości oraz istniejącej tu od XIII wieku parafii. Była też okazja do ucałowania relikwii św. Jakuba. Wyprawę zakończyło wspólne grillowanie opodal probostwa. Kiełbaski po tylu wrażeniach i trudach podróży smakowały więcej niż wyśmienicie. W tym miejscu podziękowania dla księdza proboszcza za otwartość i gościnność oraz strażaków z miejscowej OSP Sączów, dzięki którym wszyscy mieli przy czym i na czym siedzieć.
Wedle planu, w okolicach godziny 16.00, pielgrzymi- wycieczkowicze powoli, w grupkach, podążyli w swoje rodzinne strony. I wycieczko- pielgrzymka rowerowa Lubsza- Sączów dobiegła końca. Jak będzie w przyszłym roku? Czas pokaże. W każdym bądź razie mam już pewien mały pomysł na podobną rajzę.
Jeszcze raz dziękuję członkom Stowarzyszenia oraz wszystkim osobom, które przyczyniły się w jakikolwiek sposób do organizacji wyjazdu. No i oczywiście wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału. Następnym wyjazdem organizowanym przez nasze Stowarzyszenie będzie wycieczka na pstrąga do Leśnicy (Kokotek). Wyjazd z Kalet, spod marketu „Dino” 21 sierpnia (niedziela) o 11-tej. Na wrzesień kroi się także objazd szlaku „Leśno Rajza”. Dokładny termin podam wkrótce.
https://www.facebook.com/groups/300630490105744/permalink/603108813191242/

Było mi żal że nie mogłem przejechać tej trasy rowerem gdyż o godzinie 10:00 musiałem wziąć udział w próbie chóru Sonata  w ramach projektu  „Przez ogród myśli i zadumań – w drodze do Stwórcy”. Wspólne  muzykowanie z takimi artystami jak Józef Broda (góral, multiinstrumentalista), Dorota Szyszkowska-Janiak (harfa), Zosia Janiak (harfa) i Maria Mitrosz (sopran) daje też bardzo wiele radości. Tak to już jest kiedy posiada się kilka pasji życiowych to czasami nie starcza czasu na wszystkie. Jednak z wielką przyjemnością uczestniczyłem we mszy św. w kościele św. Jana Pawła II w Dyrdach. Tu małe sprostowanie: to rzeczywiście kościół (filialny) a nie kaplica jak czasami się utarło mówić. Na ścianach widać 12 szt. zacheuszków potrzebnych w czasie konsekracji a kaplic się nie konsekruje.

Msza święta w intencji rowerzystów odprawiona przez ks. probszcza Damiana Wojtyczki z Radzionkowa była dla mnie wielkim przeżyciem duchowym. Wielkie podziękowania i ukłony dla Irka Musialika za sprawne zorganizowanie  ministrantów,  kantora i lektorów no i samego prowadzącego liturgię księdza. Tak se pomiarkuja co keby Irek wiedzioł że na chórze som łorgany pod sztromym to łorganista by sie z tyj rowerowyj ferajny tys znod 😯 .  Takiego śpiewu w tej świątyni jeszcze nie było i długo nie będzie, no chyba że na przyszły rok zaś przyjedziecie. Wierzcie mi że to nie żart, 28 lat śpiewam w chórach i byle jakie mruczenie nie wywoła gęsiej skorki na moich plecach. Myślę że taka msza św. „rowerowa” mogła by wejść na stałe do kalendarza a na pewno przyczyniłaby się do lepszej integracji  kolarsko-turystycznej braci. Wielkie podziękowania wszystkim kapłanom, organizatorom i uczestnikom tworzącym to piękne wydarzenie.

Przedstawiam poniżej galerię zdjęć (Lubsza, Dyrdy) jakie zdążyłem zrobić.

gallery wordpress plugin

Do następnej rajzy

admin: Rajnold Franke

Share