Rajza Cidry i Piekary

Rajzowicze zwiedzili Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 roku.

8 marca, w niedzielę, zrealizowaliśmy kolejny pomysł na ciekawe spędzenie dnia z rowerem w roli głównej. Tym razem, niestety jedynie w sile trzech osób (na frekwencję rzutowało Święto Kobiet? :)) wybraliśmy się do Radzionkowa i Piekar Śląskich. Trasa wiodła z Kalet Drogą Jędryskowską, obrzeżami Miasteczka Śląskiego, przez zalew Nakło- Chechło, Świerklaniec i Orzech. Ciut po 12-tej byliśmy w Radzionkowie i załapaliśmy się na grupowe, i na dodatek darmowe zwiedzanie (promocja obowiązywała tylko w tym dniu- na co dzień wstęp to koszt 5 zł (bilet zbiorowy) lub 9 zł (indywidualnie)).
Zwiedzanie Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 roku zabrało nam około godziny. Ekspozycja na terenie starego dworca PKP w Radzionkowie porusza tragiczną kwestię wydarzeń, do jakich doszło w pierwszych miesiącach 1945 roku, tuż po wkroczeniu na teren Górnego Śląska Armii Czerwonej. Nie bawiąc się w rozróżnianie etniczne, na rozkaz Stalina, NKWD zorganizowało wówczas akcję wywózki tysięcy mieszkańców Górnego Śląska do Donbasu, na Białoruś, na Syberię czy do Kazachstanu. Posłużyli tam za darmową siłę roboczą i w nieludzkich warunkach- niedożywieniu, bez opieki lekarskiej, wśród szalejących chorób zakaźnych- pracowali niekiedy aż do lat pięćdziesiątych. Wielu z nich nigdy nie wróciło do domów. Historia ta jest o tyle bliska mojemu sercu, że pośród tysięcy wywiezionych był też mój dziadek Wilhelm, którego deportowano tuż po powrocie z internowania w Rumunii (gdzie trafił jako wrześniowy żołnierz). Pod koniec zwiedzania wystawy, wpisując imię i nazwisko na tablicy interaktywnej, można znaleźć dane o większości deportowanych.  Więcej na temat deportacji w 1945 roku można przeczytać m.in. na stronie Centrum: www.deportacje45.pl
Ze „Starego Banhofu”, przez Księżą Górę przejechaliśmy na piekarski Kopiec Wyzwolenia, który przepięknie prezentuje się po niedawnym remoncie. Posiłkując się wikipedią:  „Kopiec w Piekarach Śląskich usypany w latach 1932-1937 dla uczczenia 250. rocznicy przemarszu husarii polskiej króla Jana III Sobieskiego pod Wiedeń oraz 15. rocznicy przyłączenia wschodniej części Górnego Śląska do Polski. Stał się symbolem walki o polskość i pamiątką walk powstańców śląskich. Stanowi najwyższy punkt w granicach miasta i położony jest w zachodniej części centrum Piekar Śląskich.”
Z Kopca, przy przepięknej pogodzie, na jaką mieliśmy okazję trafić 8 marca, roztaczała się imponująca panorama na Piekary, Orzech, Świerklaniec, Bytom, Radzionków, a nawet Będzin. W oddali bieliły się też kominy huty w Miasteczku Śląskim.
Czas niestety gonił- więc musiałem zredukować lekko plany powrotne i zamiast przez Wymysłów, Niezdarę, Bibielę i Zieloną pojechaliśmy przez Las Dioblina, wał zbiornika Kozłowa Góra, park w Świerklańcu, Nakło- Chechło i Żyglin. W domach byliśmy w okolicach 17-tej. Teraz już można było zacząć świętowanie 🙂
8 marca przejechaliśmy 57 kilometrów. Następna rajza już 22 marca- zapraszamy. Będzie się działo 🙂

Jacek Lubos

gallery wordpress plugin

mapka

Dodaj komentarz

Share