Już 16 kwietnia wyprawa do rezerwatu „Lasy nad Górną Liswartą”

Podobnie jak w zeszłym roku wczesną wiosną uderzamy ciut „za granicę”. Naszym celem będzie rezerwat „Lasy nad Górną Liswartą”. Zbiórka w Kaletach przy MDK o godzinie 8.00. Potem ruszamy w stronę Strzebinia i dalej do Boronowa, gdzie zapadnie decyzja co do ostatecznej trasy do rezerwatu (w 2015 roku pojechaliśmy Liswarciańskim Szlakiem Rowerowym do miejscowości Łebki).
W planach jest obiad w Hadrze w postaci grillowanej ryby (sprawa w trakcie załatwiania) i na koniec lub prawie na koniec 🙂 ) ognisko w Hucisku przy wiacie nad stawem. Koszty posiłków każdy uczestnik pokrywa indywidualnie (czyli- należy sobie zabrać prowiant na ognisko i parę złotych na ewentualną rybkę).
Trasa przebiegać będzie mniej więcej 50/50 lasem i drogami asfaltowymi. Wycieczka nie jest krótka i w roku ubiegłym dała niektórym nieźle w kość. Przewidywany czas trwania 8.00- 18.00. Trasa do przebycia- ok. 75-85 km (z marginesem błędu bliżej tej drugiej liczby).
Zapraszamy!
Poniżej link do mapy:

Wiosna powitana

Niedzielna wycieczka na Krywałd i Rendez-Vous doszła do skutku mimo niespecjalnej pogody. Pojechaliśmy w „sile” całych 6 osób. Trasa dość przyjemna (no może oprócz odcinka Krywałd- Rendez-Vous, gdzie czaiło się wszechobecne błotko). Na Krywałdzie przy źródełku krótki postój. Nigdy chyba nie przestanę się zachwycać Małą Panwią w tamtych okolicach (stąd oczywiście fotki). Z dala dobiegał klęgor żurawi- czyli, że mimo temperatury wiosna jednak tuż, tuż 🙂 Na uroczysku Rendez-Vous ogrzaliśmy się przy ognisku i upiekliśmy po wuszcie, który smakował, jak jeszcze żaden inny w tym roku… A potem już droga do domu. Co ciekawe mimio, że była nas tylko szóstka pojechaliśmy czterema różnymi trasami. W tym czasie inny członek naszej grupy rajzował po DTŚ-ce. Następna rajza już 16 kwietnia-12719578_10209236579139300_9117151719265288722_o jedziemy do rezerwatu „Lasy nad górną Liswartą”. Zapraszam!  J. Lubos.

 

 

Sezon rowerowy 2016 rozpoczęty.

Wyprawa do Woźnik

Podobnie jak w zeszłym roku sezon rowerowy rozpoczęliśmy 14 lutego wycieczką do Woźnik. W dzień św. Walentego uczestniczyliśmy w mszy św. w uroczym drewnianym kościółku, który nosi wezwanie tego właśnie świętego, a który od jakichś ponad trzystu lat stoi na woźnickim cmentarzu.
Choć z pogodą było różnie, bo rano niby słońce i w ruchu nie dało się tego odczuć, ale już podczas mszy (część z nas, z uwagi na niewielką pojemność świątyni stała na dworze) zrozumieliśmy, że to przecież dopiero luty i lodowaty wiatr nie jest w tej porze roku ewenementem. Po mszy kawka z termosu i pomysł na krótką niedzielną towarzyską nasiadówkę w znajdującej się na trasie przejazdu karczmie „U Basieńki” oraz, administracyjnie już w Kaletach, mała niespodzianka w wykonaniu Jasia 🙂
Podczas wyjazdu pojawiło się kilka pomysłów na terminarz imprez- ale to już może następnym razem 🙂
2 załączniki

Podgląd załącznika 20160214_110622.jpg

Share